Mama zawitała do domu, nie poznaję jej, jest bardzo nerwowa, próbuje nadrobić 2 miesięczną przerwę ale wcale jej się to nie udaje, słucham teraz du hast które bardzo mnie zauroczyło, myślę w moim bałaganie o Panu P. tak mi go brakuje, to chore a zaraz przyzwoite. Muszę iść na basen, ale nie mam kiedy, dopiero chyba w niemczech w klubie popływam, teraz pozostaje bieganie, rower w naprawie. Pomoc jest nieograniczona, lecz jej potrzeba jeszcze większa..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz