Szukałam i znalazłam, choć świat kręcił się wokół, ja nie zwariowałam, pozostałam oazą spokoju. Wszytsko biegnie tak szybko, właściwie to jest szybsze ode mnie, choć trymam każdy dzień tak mocno, nie moge się wydostać z twojej eufori, nie umiem bez tego żyć, bez tego uczucia, produkujesz we mnie garstkę porządania, budujesz we mnie miłość do siebie, dość sprytnie ci to wychodzi, szaleje za Tobą, rozkochałeś mnie w sobie, boje się ciebie, tak łatwo mną władasz, to złe, nigdy nikt tak mną nie wadał, jestem przerażona, to wspaniałe uczucie, ale nie na mój charakter, czy ta ruda szalona dziewczyna może czuć coś takiego jak "miłość"? Boje się tego, wcale mi to nie na rękę, "kocham Cię" na miare swojego wieku, nie mam pojecia o tym uczuciu, a zaczynam go smakować, wchodze na nieznane wody, a ja tego nie lubie, nic nie zaplanowane, wszytsko pełne niespodzianek, jesteś taki tajemniczy, a zarazem taki normalny, boziu ja wariuje przez ciebie.
Jeśli jest na ziemi osoba która mi ciebie opisze tak jak ja to robie, to obiecuje że oddam jej Ciebie. Lecz teraz wybaczcie, ale ja wiem że Cię pragnę, ty jesteś jak coś od czego nie mogę uciec, próbowałam ale moje serce zawołało wróć, i wrócieś.
Boje się, ja poprostu czuje się obłędna do tłumu..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz