Nadszedł wieli dzień, dziś mam operacje, jestem zmęczona, jest mi gorąco, nie spałam w nocy, nie jadłam ani piłam już 5 godzin, brzuch nie daje mi żyć. Zaraz zbieram się i jadę do szpitala, nie wiadomo kiedy mnie zoperują, może nawet jutro rano albo dziś wieczorem, dziękujemy naszemu NFZ. Bez jedzenia wiele rzeczy można o wiele łatwiej przemyśleć, więc i ja tak zrobiłam, myślałam o tobie, o tym jak tak naprawdę jest między nami, ze stosunkami, chciała bym więcej z tobą rozmawiać ale ty masz już treningi i wiele nauki więc rzadko mamy okazje gadać, kogo ja oszukuje w ogóle nie gadamy, mam nadzieje że zacznę po operacji jak najszybciej trenować, błagam.. Jestem zmęczona ciągłą gadką a raczej błaganiu o codzienne trenowanie, błagam o pomoc, nie wiem kogo Boga chyba. Pomocy. Nie będę tu pisać chyba z 2 dni, bardzo mi przykro z tego powodu, przesiedzę w szpitalu czytając i rysując, myśląc o Panu P. Żegnajcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz